Menu

Grupa NDG

Lider w branży outsourcingu

Zadzwoń

89 615 33 40

Aktualności

Aktualne informacje. Istotne dla każdego przedstawiciela handlowego, medycznego i farmaceutycznego.

Polski rynek pracy mierzy się z „luką pracowniczą”, brakuje na nim około 140 tysięcy pracowników. Duże problemy w zakresie zatrudniania nowych, chętnych do pracy osób mają także agencje pracy tymczasowej. W ciągu kilku ostatnich lat Polska rozwiązywała ten problem zatrudniając pracowników zza granicy, głównie z Ukrainy – ponad milion osób.

Okazuje się jednak, że problem z niedoborem pracowników jest nie tylko naszą krajową sprawą, ale również problemem całej Europy. Głównymi konkurentami Polski w walce o pracowników są Niemcy, gdzie brakuje 1,4 miliona pracowników, oraz Czechy, gdzie ten niedobór wynosi około 290 tysięcy.

Żeby pozyskać więcej rąk do pracy obydwa kraje decydują się na kroki prawne mające przyciągnąć nowych pracowników. W tym roku Czesi wprowadzili tzw. Kartę zatrudnionego, która pozwala osobom zza granicy pracować i przebywać na terenie kraju legalnie przez 18 miesięcy. Niemcy z kolei zdecydowali się na otwarcie swojego rynku pracy 1 Stycznia – planują zatrudniać fachowców i specjalistów mówiących po niemiecku, równocześnie planują dofinansowania na naukę języka i podnoszenie kompetencji i kwalifikacji pracowników.

W związku z szykującymi się zmianami konieczne jest podjęcie działań, które pomogą uratować polski rynek pracy i zapełnić lukę pracowniczą. Wojciech Ratajczyk, prezes Trenwalder i wiceprezes Polskiego Forum HR opowiada o możliwych rozwiązaniach sytuacji. Zwraca on uwagę na ogromną biurokratyzację i bariery stawiane potencjalnym pracownikom już na etapie starania się o pozwolenie na pracę. Ilość i poziom skomplikowania dokumentów, które potrzeba wypełnić zamiast się zmniejszać stale rośnie. Istotnym problemem jest również czas oczekiwania na zgodę oraz rozbieżności w wymaganiach w poszczególnych urzędach. Polskie społeczeństwo również nie jest pozytywnie nastawione do przyjmowania pracowników z Ukrainy, co spowodowane jest obawą o spadek zarobków Polaków i „zajęcie” miejsc pracy, które mogliby zająć Polacy.
Faktem pozostaje jednak, że sami Polacy nie są w stanie wypełnić luki pracowniczej, a jak przewidują specjaliści z PWC, ten niedobór będzie stale wzrastać – do 2025 r. będzie nam brakowało około 1,5 miliona ludzi.