Menu

Grupa NDG

Lider w branży outsourcingu

Zadzwoń

89 615 33 40

Aktualności

Aktualne informacje. Istotne dla każdego przedstawiciela handlowego, medycznego i farmaceutycznego.

Polska od dłuższego czasu słynie z pracowników, których koszty zatrudnienia są bardzo niskie. Pomimo wzrostu poziomu kwalifikacji polskiego społeczeństwa jesteśmy aż trzykrotnie tańszą siłą roboczą niż Niemcy. To problem, z którym polska gospodarka musi się zmierzyć.

Jak podaje Business Insider Polska, średnia, godzinowa cena polskiego pracownika poza granicami naszego kraju wynosi zaledwie 9,4 euro. Wysokość kosztów tworzą zarówno koszty pozapłacowe (np. składki ZUS), jak również wynagrodzenie. Taki wynik stawia Polskę na przedostatnim miejscu w rankingu Eurostatu.

Jakie mogą być tego przyczyny?

Ekonomiści tłumaczą, że to czynnik spowodowany różnicą w wydajności pracy. Polacy należą do grupy najmniej efektywnych pracowników. Jednak jak pokazują ogólnie statystyki, w porównaniu z ubiegłymi latami, różnica kosztów zatrudnienia istotnie się zmniejszyła. To dane dobrze rokujące, ale nadal niezadowalające.

Z drugiej strony przyczyną takiego stanu rzeczy może być niższa jakość produktów, które są wytwarzane na terenie naszego kraju. Polskie dobra i usługi są postrzegane przez inne gospodarki jako mało unikalne i zbyt populistyczne. Wynika z tego, że problem nie tkwi w pracownikach, a przedsiębiorcach i produktywności firmy.

Warto również zwrócić uwagę na to, że dla niemieckiego przedsiębiorcy liczy się płaca nominalna. Co z tego wynika? Postrzega on statystyki według innych parametrów, gdzie różnica pomiędzy Polską a Niemcami w zakresie średniej pracy wynosi zaledwie 27%. Co istotne, rozbieżność pojawia się również w sile nabywczej średniej płacy.

Czy da się już dziś poprawić statystyki?

Czy jest zatem możliwe, żeby zminimalizować bądź zlikwidować te różnice? Niestety, to dość trudne, a na chwilę obecną nierealne zadanie. Polska gospodarka wymaga od pracowników nadal stosunkowo niskich kwalifikacji, które są dostosowane do zapotrzebowania rynku. Nasza gospodarka musiałaby postawić przede wszystkim na innowacyjność, lecz nawet i to nie wpłynie diametralnie na obecną sytuację. Wynika to z tego, że stosowanie stworzonych już przez inne kraje innowacji nadal będzie stawiało nas daleko za nimi. Należałoby wprowadzić wielowymiarowe zmiany, zaczynając od poprawy jakości kształcenia, a potem poprzez wytwarzanie lepszej jakości produktów, zmniejszenie podatków, a kończąc na inwestycjach i dofinansowaniach ze strony państwa.

Obecna sytuacja nie jest optymistyczna, lecz zmiana jej wymaga ogromnego nakładu pracy. Może z czasem uda nam się podnieść statystyki, a polska gospodarka postawi na większy rozwój i otworzy się na większe rynki.

Więcej informacji na ten temat TUTAJ