Menu

Grupa NDG

Lider w branży outsourcingu

Zadzwoń

89 615 33 40

Aktualności

Aktualne informacje. Istotne dla każdego przedstawiciela handlowego, medycznego i farmaceutycznego.

14 marca zakończyły się prace Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Pracy (naszą aktualność na ten temat znajdziesz TUTAJ). Jak się okazuje, propozycje rewolucji w Kodeksie prawa pracy budzą bardzo wiele kontrowersji.

Projekt został przegłosowany większością głosów. Komisja składała się z 14 członków, a w ostatecznym głosowaniu wzięło udział 13 z nich – z czego 3 osoby głosowały przeciw projektom zmian. Osobami tymi byli przedstawiciele NSZZ „Solidarność”, OPZZ i Pracodawców RP.

Kontrowersje związane z projektem nowego Kodeksu pracy

Obawy (oraz sprzeciw wyżej wymienionych środowisk) budzi niejasność i zawiłość proponowanych rozwiązań. Członkowie NSZZ „Solidarność” zwracają uwagę na fakt, że propozycje zmian to nie poprawa aktualnych przepisów, a całkowita rewolucja w filozofii i poszukiwanie nowych mechanizmów na rynku pracy. Dlatego też w pierwszym kontakcie mogą okazywać się zbyt ogólne, a tym samym niezrozumiałe dla zwykłych Polaków.

Do tej opinii przychylają się przedstawiciele organizacji Pracodawcy RP twierdząc, że niektóre zapisy (jak np. „pracodawca nie ma obowiązku zaoferowania tych warunków umowy o pracę, jeżeli przebieg próby nie był zadowalający”) są niewystarczająco ostro dookreślone – przez co też mogą być dowolnie interpretowane.

Projekt wprowadza również nowe rodzaje umów o pracę. Przypominamy: będą to umowa o pracę sezonową, umowa o pracę dorywczą, umowa o pracę tzw. nieetatową. Zdaniem reprezentantów wcześniej wzmiankowanych środowisk pomysł ten jest zbyteczny, a co więcej, nowe rodzaje umów nie zapewniają pracownikom należnej ochrony i stabilizacji zatrudnienia. W efekcie pracodawcy będą mogli wypowiadać umowy niemalże z dnia na dzień nawet kobietom w ciąży lub osobom na zwolnieniu lekarskim czy urlopie.

Pozytywne aspekty projektu nowego Kodeksu pracy

Światełkiem w tunelu dla przeciwników projektów jest planowana likwidacja umów cywilnoprawnych – a właściwie jej pozostawienie na nowych warunkach. Przypominamy:  na umowę zlecenie będzie można przepracować maksymalnie 32 godziny. W rezultacie oznacza to, że z tej umowy będą mogli korzystać jedynie specjaliści (wykonujący prace okazjonalne), a przestanie być ona nadużywana w sytuacjach, w których podstawą zatrudnienia powinna być umowa o pracę.

Komisja uznała w swoim projekcie umowy o pracę oraz o samozatrudnienie jako podstawowe formy zatrudnienia. Zapisy projektu mają wprowadzić też domniemanie stosunku pracy związane z koniecznością udowodnienia przez pracodawcę (zaprzeczającego istnieniu takiego stosunku), że praca nie jest wykonywana pod jego kierownictwem. Mówiąc wprost: ma to ułatwić zleceniobiorcom dochodzenie przed sądem ustalenia stosunku pracy.

Kolejnym plusem projektu jest zaplanowane wprowadzenie wyrównanie dni urlopowych dla wszystkich pracowników. Bez względu na staż pracy każdemu ma przysługiwać 26 dni urlopu – co zapobiegnie kuriozalnym sytuacjom, gdy osoba prowadząca dotychczas przez kilkanaście lat własną działalność gospodarczą powraca na rynek pracy i ma do wykorzystania jedynie 20 dni urlopowych, pomimo przepracowanych więcej niż 10 lat.