Menu

Grupa NDG

Lider w branży outsourcingu

Zadzwoń

89 615 33 40

Aktualności

Aktualne informacje. Istotne dla każdego przedstawiciela handlowego, medycznego i farmaceutycznego.

Polska notuje rekordowo niskie wskaźniki bezrobocia sięgające 6,1 %, tymczasem w Czechach bezrobocie wynosi 1,9 %. Na czym polega fenomen czeskiego rynku pracy?

O sprawie pisał w ostatnim czasie Business Insider Polska przywołując refleksje Marcina Lipki, ekonomisty, głównego analityka serwisu Cinkciarz.pl. Zgodnie z podawanymi przez niego danymi bezrobocie w Czechach w listopadzie ubiegłego roku wynosiło 1,9 %, co oznacza, że bez pracy pozostawało tylko 101 tys. aktywnych zawodowo osób. To jeden z najniższych wskaźników na świecie, a na pewno najniższy w Europie, gdzie drugie miejsce pod tym względem zajmują Niemcy.

Według Eurostatu w trzecim kwartale 2018 roku na sto tysięcy czeskich bezrobotnych czekało aż 282 tys. wolnych etatów! Warto też odnotować, że zatrudnieni zarabiali średnio więcej niż w Polsce. W sektorze przedsiębiorstw w trzecim kwartale 2018 roku było to 31500 koron (5250 zł) – w stosunku do 4580 zł w Polsce. Siła nabywcza średnich pensji w obu krajach była podobna, ale rozkład zarobków był korzystniejszy dla Czechów, bo wynagrodzenia rozkładają się tam bardziej płasko niż u nas. Mediana wynagrodzeń wynosi tam ok. 86 % średniej, podczas gdy w Polsce to 80 %.

Czeski rynek pracy jest też, zdaniem Lipki, interesujący ze względu na bardzo wysoki współczynnik zatrudnienia osób bez wyższego wykształcenia i korzystny, bo bardziej zróżnicowany niż u nas rozkład imigracji. Podczas gdy w Polsce pracy szukają przede wszystkim nasi sąsiedzi z Ukrainy, do Czech napływają obcokrajowcy z różnych kierunków, przede wszystkim z państw unijnych: Bułgarii, Węgier, Polski, Rumunii czy Słowacji. Inaczej niż w Polsce, zmiana sytuacji w jednym z tych krajów nie miałaby więc zasadniczego wpływu na czeski rynek pracy.